Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Aż wrócisz...

poniedziałek, 08 lutego 2010 14:27


/zdj. z netu/

Remember me

~~ - ~~
A kiedy już będziesz Tam
gdzie Niebo Ziemi dotyka
a ja tam ciebie odnajdę...
zobaczę...
że to nie mnie szukasz
a Jej...
...........
nie mnie a Jej
.............
odejdę
na krańce oczekiwania

Deszcz wtedy spadnie na Ziemię
palący jak ból i cierpienie
i zadrży Ona
falą tsunami
wulkanów wybuchem
nową górą wyrośnie
niszczącym wichrem
lawiną
potopem
.................
aż wrócisz
.................
aż będziesz
~~ - ~~

Perełek szczęścia (5) | Rzuć własną perłę

Śnieg pada...

niedziela, 07 lutego 2010 11:05


/zdj. z netu/
Enya - And Winter Came

~~ - ~~
Śnieg pada...
równiutko i cicho
spokojnie
bezszelstnie
osrebrzając świat
przykrywając
zmarznięte rośliny
to zima
myśli biegną
do Ciebie
daleko
niespokojne
bezradne
samotne
zalęknione
choć tulisz
choć kochasz
~~ - ~~

Perełek szczęścia (14) | Rzuć własną perłę

Tęczowy dywan

sobota, 06 lutego 2010 10:10


/zdj. z netu/

Słucham:
Enya - Athair Ar Neamh

~~ - ~~
Tęczowy dywan utkam dla ciebie
abyś dojść do mnie mógł
srebrzystych nitek nazbieram na niebie
uścielę kwiaty dla twych stóp

złotem przetykać gdzieniegdzie będę
i tęczy skradnę kolory
zobaczysz jak go cudnie uprzędę
wyjdzie mi całkiem spory

błękitu z nieba dodam tu jeszcze
złote promyki słońca
gdzieś gwiazdek dam byle go więcej
by dywan nasz nie miał końca

z obłoków foteliki miękkie
byś w drodze mógł odpocząć
ustawię tobie będzie pięknie
niech nikt nie pyta... po co
~~ - ~~

Perełek szczęścia (10) | Rzuć własną perłę

Popatrz w oczy

środa, 03 lutego 2010 19:32


/J.Warren - z netu/

Posłuchaj:
Ania Wyszkoni- "Po to tu jesteś"

~~ - ~~
Popatrz w oczy mi, kochany
opowiedzą ci...
Ile szczęścia sobą dajesz,
tyle blasku w nich...
Popatrz w oczy mi, kochany,
nie zapomnisz już
żadnej do nich z wybojami... dróg.

Popatrz w oczy mi, kochany
- odpowiedzą ci
na każde twoje pytanie,
nie ukryją nic...
Popatrz w oczy mi, kochany
- miłość dają dziś
tę największą, po kres naszych dni...

Gwiezdny pył zasłoni oczy
lub przesłoni mgła
zostań ze mną znów tej nocy
ze mną zostań w snach
Najpiękniejszy z nich ci oddam,
byleś ze mną był.
Byleś o mnie tylko, o mych oczach... śnił...
~~ - ~~

Perełek szczęścia (17) | Rzuć własną perłę

Tam, gdzie...

środa, 03 lutego 2010 12:33


/obraz J.Warrena - zdj. z netu/

Posłuchajmy razem... :  Mike Oldfield feat. Anita Hegerland - North Point

~~ - ~~
Tam, gdzie Księżyca ciemną stroną
zakwitły kwiaty, Przyjacielu...
szczęście nikomu nie jest w oku solą
chociaż aniołów pewnie wielu...
Kwiaty tam kwitną zaś tęczowe
ze snów nam znane są jedynie..
A świtem znów zachodzisz w głowę,
czy sen to jeszcze, czy jawa płynie...
I gdzieś tam w dali z kwiatów naręczem
chodzi z uśmiechem najpiękniejszym...
Anioł  w kremowej, jasnej sukience
szczęśliwy i dumny z Twoich wierszy...
                             /dla Michała/
~~ - ~~

Perełek szczęścia (16) | Rzuć własną perłę

Och ty mój śnie...

poniedziałek, 01 lutego 2010 20:52


/zdj. z netu/

Śpiewa dziś:   Scorpions - Send Me An Angel

~~ - ~~
Och ty mój śnie...
przeplatany letnim
podmuchem wiatru
tchnieniem
księżycowego blasku
zabarwiony
miłością do świata...
Och ty mój śnie...
zaplątany
w deszczowe brylanty
wyimaginowanych
ludzkich emocji...
nie chcę się budzić
~~ - ~~

Perełek szczęścia (14) | Rzuć własną perłę

Wyjątkowym, cudownym osobom... Julicie i Rysiowi

niedziela, 31 stycznia 2010 18:30


/zdj. z netu/

Posłuchajcie koniecznie:  Tadeusz Krok Agata Rymarowicz - Piosenka o przyjaźni

~~ - ~~
Wyjątkowym, cudownym osobom... Julicie i Rysiowi

Odebrało wzruszenie mi mowę,
tak daleko mi do Was kochani...
Pamiętacie - to dla mnie cudowne,
choć mogliście cieszyć się sami.
Mogliście przecież zapomnieć,
to żadna by zbrodnia nie była,
a jednak telefon zadzwonił
i z Wami cudowna ta chwila.
Radością Waszą się cieszę,
w mojej głowie myśli bez liku...
Tyle chcę Wam powiedzieć jeszcze...
lecz... zaczekam tu... przy stoliku...
Moje serce jest z Wami - już wiecie,
szczerym słowem pisanym w tej chwili.
Warto słuchać, co chce nam powiedzieć,
przecież ono się nigdy nie myli.
To dlatego wiedziałam, że trzeba
Wasze kroki skierować ku sobie...
Bo przyjazne i pełne miłości
przyjaźń pięknie tęczą ozdobią.



Perełek szczęścia (12) | Rzuć własną perłę

Śnieżne gwiazdeczki

sobota, 30 stycznia 2010 18:33




Tańczą kankana
lub polkę żwawo
albo i rocka rytm
wesoło
sambą odpoczną
albo niemrawo
płynnnego walca
zatańczą wkoło
zasną na moment
by już za chwilkę
szaleńczą wznowić
gonitwę marzeń
zlepione zaraz
w śniegowe płatki
zimę nam niosą
białą w darze
znów zawirował
 świat za oknem
z wiatrem
i mrozem za pan brat
śnieżne gwiazdeczki
serpentyną
srebrzysty rozsiewają blask



Słuchamy? :)))
Ania Jurksztowicz - Zima lubi dzieci

Perełek szczęścia (12) | Rzuć własną perłę

Mała... ;)))

czwartek, 28 stycznia 2010 21:34
No kochani... :))) Miałam napisać wiersz. Wiersz dla syna. Moja najmłodsza latorośl jutro ma urodziny. 19te. Ale nie mogę... Nie mogę, bo... pokładam się ze śmiechu. Oto dostałam na GG widomość od adresata swoich dzisiejszych myśli... Och, jak to dziecko wie, jak mamę rozłożyć na łopatki... ;))) Utarło się, że jeśli znajdziemy coś ciekawego w necie, przesyłamy sobie linki na Gadu Gadu. Zwykle to nowa, ciekawa piosenka, zwłaszcza, jeśli wiemy, że któreś z nas lubi wykonawcę, czy śmieszny filmik, czasem jakiś kabaret. Często przesyłaja mi linki do muzyki, której słuchają sami. No jak to, by mama na bieżąco nie była... ;) Ale dziś mój synek wysłał mamie... ostatni hit... No tak, rytmy reagge... uwielbiam... No to posłuchajcie ze mną... :)))))) 
Nie... no jak można wypowiedzieć tyle słów niemalże na raz... Chyba wolę już metal, albo co...  Ale... ok. Da się słuchać. I tańczyć nawet. ;)))

No i jak Wam się podoba?  Ups...  ;) 

No co, a mnie się już podoba. Im dłużej słucham, tym bardziej... Ktoś z moich gości jakiś czas temu prosił, by muzyczka była żywsza jakaś...

Mówicie i macie. :)

 

Perełek szczęścia (15) | Rzuć własną perłę

Mróz maluje na szybach

środa, 27 stycznia 2010 21:20


/zdj. z netu/

Dziś słuchałam:
Joshua Radin - Winter

~~ - ~~
Mróz maluje na szybach
obrazy niezapomniane
niczym najcieńszym rysikiem
cudnie rysowane,
w kwiatów kształty,
liści i śniegowych płatków,
ale ludzie chcą wiosny
bzu, maków i bratków...
A mnie podobają się
te szklane pejzaże...
Mróz jest nader zdolnym,
choć zimnym malarzem...
~~ - ~~


/zdj. z netu/

Perełek szczęścia (10) | Rzuć własną perłę

Co sprawia

wtorek, 26 stycznia 2010 18:24


/zdj.z netu/

Dziś słucham: Ennio Morricone - Movie theme

~~ - ~~
Co sprawia,  
że wciąż chcemy wstać,  
że słońca wciąż nam mało
że cieszy oczy gwiazdy blask,
gdy coś nam się udało,
że mimo klęski, czy kłopotów
wciąż trwamy i wciąż chce się
i kochać nam, radować się
skąd to się bierze... wiecie?
~~ - ~~

Perełek szczęścia (14) | Rzuć własną perłę

Zagubiłeś się

niedziela, 24 stycznia 2010 22:39


/zdj. z netu/

Posłuchaj, proszę:  Varius Manx - " The Gardeners "

~~ - ~~
Zagubiłeś się w matni
codzienności gier
banalnych
złudnych
niechcianych...
zgubnych dla twojej
duszy wrażliwej  
ponad miarę...
W biały punkt
 wspomnienia
zamieniłeś tę,
co widziała Cię
nie patrząc
czekała
nie mówiąc...
~~ - ~~

Perełek szczęścia (16) | Rzuć własną perłę

Zima ma się świetnie

piątek, 22 stycznia 2010 19:07


/obrazek z netu/

Zima trwa i jak wszyscy wiemy - ma się świetnie. Na mieście pełne zaskoczenie drogowców i innych odpowiedzialnych za utrzymanie porządku służb... również ma się świetnie... i również trwa i trwa. Zasypane śniegiem przyblokowe podwórza, białe od śniegu i niesamowicie śliskie drogi. O chodnikach szkoda mówić. Zabrakło pługów tej zimy, czy cóś... I piasku zabrakło... Ale też i wyobraźni ludziom zabrakło.
Zapadają się płaskie daszki przydomowych garaży, bo nikomu nie przyszło do głowy, by zrzucić śnieg, zanim to sie stało. Więc się stało... Zapadł się dach garażu na samochód. Szczęśliwie pusty. Cóż... pewnie taniej miastu wysłać straż pożarną, policję i kilku elektryków na miejsce zdarzenia... Paranoja.
Nad głowami wiszą ogromne sople powstałe kilka dni temu, przy ostatniej dodatniej temperaturze.
No ładne są..., jasne, że tak... Uwielbiam nawet im się przyglądać. Tylko... jakoś wolę nie wchodzić na chodnik, który jest bezpośrednio pod tymi sopliskami... Zresztą wejście na chodnik...? Jaki chodnik??? Kilka dni temu widziałam wielkie ciężarówki, które wywoziły śnieg z miejsc parkingowych pod dużym supermarketem poza miasto, bo już nawet na chodnikach nie ma miejsca...
Wiele rozumiem, ale nie rozumiem za nic, kiedy nie można przejść nawet obok budynków mieszkalnych, chodnikiem, bo śniegu nikt nie ogarnął, czekając nie wiem na co... Przy wejściach za to beztrosko sobie wystaje młodzież..., wesoło gawędząc i wysmiewając tych, co z problemem ślizgawki na chodniku poradzić sobie nie mogą. A jaki gromki, zgodny śmiech, gdy ktoś upadnie! ... No tak..., oni sobie poradzą. Do sklepu pójdzie mama, albo babcia, z której będzie się śmial ktoś inny, z innej bramy....  Matko z córką... czy ludzie nie mają wyobraźni? Narzekania dorosłych również słychać na każdym kroku. Oglądają się wciąż na odpowiednie służby, które mają daleko... w nosie, co kto myśli. /Bo jak to w zimie, żeby był śnieg?/ Oglądają się i co? Ano... nic. To ktoś ma zrobić porządek, byle nie oni sami. A może by tak.... za łopaty i poodgarniać wreszcie ten /twardy już, bo skamienieć zdążył/ śnieg... i postrącać te istne sztylety znad własnych głów i głów swoich bliskich...?
Śmiem twierdzić..., nikogo nie obrażając, bo nie o to tu chodzi... Na wsi mamy lepiej. Na nikogo się nie oglądamy i nawet na to nie czekamy, by ktoś o nas pamiętał, bo wiemy od zawsze, że nikt za nas NICZEGO nie zrobi. Strącamy sami nawet sople. Dzieci też, choćby kulkami ze śniegu je strącają. I mają jeszcze świetną dodatkową zabawę. Odśnieżamy podwórka, dojścia do garaży, piwnic i gdzie tylko dojść trzeba. Ale już priorytetem są chodniki, wyjścia z domów i te kawałki drogi, która przylega do posesji... By nikomu się nic nie stało. By jak najbardziej złagodzić niewygody, które taki stan rzeczy powoduje. I zagrożenia, jakie stwarza naturalna przecież w tym kraju /!!!/ zima... Tu mieszka wiele osób starszych, emerytow, rencistów. Dla nich dojście do sklepu jest prawdziwym wyzwaniem. Konieczna jest pomoc w trudniejszych chwilach, czasem zrobienie zakupów. Przecież i my będziemy kiedyś mniej sprawni, ograniczeni wiekiem. Tamci młodzi chłopcy też. Warto chyba popatrzeć nieco dalej, poza czubek własnego nosa.
Jasne. I na wsi są ludzie, którym się przypomina o zimowych powinnościach. Ale tu na szczęście wieści rozchodzą się bardzo szybko i to jest jedyny czas, w którym mi to absolutnie nie przeszkadza. ;))) Wystarczy powiedzieć w sklepie dwa zdania w stylu ,,No pani Aniu..., ależ zasypało tego Józka, nie da rady koło niego przejść.." Nie trzeba długo czekać na to, by Józek odśnieżył swój chodnik...

Skąd się wzięła ta roszczeniowa postawa wielu ludzi, zastanawiam się. Jak możemy potem nie narzekać na swoje dzieci, jeśli sami nie dajemy im przykładu... Owszem, nie wszyscy są tej wyobraźni pozbawieni i na pewno jest też wielu, którzy myślą, ale podobne obrazy, opisane z codziennych moich obserwacji miejskiego życia, dają sporo do myślenia. Przedwczoraj w centrum miasta, upadła na oblodzonym chodniku młoda 24letnia dziewczyna. Kierowca jednego z naszych zakładowych busów zatrzymał się i pobiegł z pomocą jako jedyny, choć samochodów mijało ją kilka. Wezwał karetkę. Nie mogła wstać. Została przewieziona do szpitala z podejrzeniem urazu kręgosłupa. Bo nikt nie zwrócił uwagi na lód na chodniku przed... /o ironio.../ Zakładem Pogrzebowym...
Czy największą tragedią człowieka nie jest czasem... zima w sercu?

Co... niepozytywny tekst? :) Oto i pozytywny:
Dziś dostałam maila z tymi zdjęciami od jednego z netowych znajomych, którego tu pozdrawiam. :) Deserek pysznie wygląda, a i kanapeczka niczego sobie, na weekend, jak znalazł, choć mi coś tu lodówką pachnie... zimowo.
Proszę się częstować, nie zjem sama... :)))


~~ - ~~


:))))))
MIŁEGO WEEKENDU


Perełek szczęścia (22) | Rzuć własną perłę

Mów do mnie tak...

środa, 20 stycznia 2010 19:48


/zdj. z netu/

Posłuchajmy razem:
Goya - Smak słów

~~ - ~~
Mów do mnie tak...
Chcę Ciebie słuchać.
Chcę zapomnieć
z Tobą
o codzienności...
Mów do mnie tak...
Chcę się zatracić
wpaść w otchłań
zmysłowości
~~ - ~~

Perełek szczęścia (24) | Rzuć własną perłę

Ona przed lustrem

niedziela, 17 stycznia 2010 23:49


/zdj. z netu/

Dla niej:
Feel i Iwona Węgrowska - Pokonaj siebie

~~ - ~~
Mroźną myślą otulona
tęsknotą za długą znużona
smutkiem zasmucona
żalem rozżalona... Ona.

Codziennością do ziemi przygięta
smutna, za mocne pęta
głowa na piersi opada
życie jej - maskarada...

Zagląda co rano w lustro
sokole oko bystre
lecz tam... wcale siebie nie widzi
spojrzenia swego się wstydzi.

Znów rankiem do pracy poczłapie
potknie w śniegowej zaspie
autobus jakiś złapie
szczęśliwa, że jest właśnie

Wróci gdy nadejdzie pora
natrętnych myśli sfora
lustro omija z daleka
życia upływa rzeka.....
~~ - ~~

Perełek szczęścia (19) | Rzuć własną perłę

Jakże cudna Twa miłość

sobota, 16 stycznia 2010 23:05


/zdj.z netu/

Śpiewa  dla Was:
/Zosia Nowakowska - Twoja - RubikOne/

~~ - ~~
Jakże cudna Twa miłość, o Rycerzu Bez Skazy,
delikatna stokrotki płatkami...
Czy na Ciebie czekała  tak niewinna i... winna?
Czy na Ciebie czekała latami?

Czy dla Ciebie przybrała pozę dumną, wyniosłą,
urzekając Twe wrażliwe serce?
Miłość piękną ofiaruj swojej Venus - prawdziwą.  
Ona nie chce niczego dziś więcej.
~~ - ~~

Perełek szczęścia (11) | Rzuć własną perłę

Zanim

czwartek, 14 stycznia 2010 20:16



Posłuchaj ze mną, proszę:

1.Blue Butterfly
2.One Heart - One Love

~~ - ~~
Zanim coś się w nim zaczęło...
Zanim coś się w nim zatliło...
Zanim zalśnił blady płomień...
Nim cokolwiek odczuł w sobie...

Zanim błysło mu marzeniem...
Zanim nadeszło spełnienie...
Nim zapłonął biały ogień...
Już popiołu tylko mrowie.

Zanim życiem nacieszyć się zdążył,
we śnie zimowym się pogrążył...
Oka mgnienie, jedna chwila
zabiła... zimowego motyla.
~~ - ~~

Perełek szczęścia (19) | Rzuć własną perłę

Maleńka Ziemia...

środa, 13 stycznia 2010 19:55


/zdj. z netu/

Posłuchaj:
Bajm -Kraina milosci-

~~ - ~~
Maleńka Ziemia...
w wielkim Wszechświecie
woła o pomoc...
Nie słyszycie?
Jak łka, jak płacze...
krzykiem gatunków ginących...
swoją zatrutą glebą...
powietrzem nie do oddychania...
łzami ludzkich tragedii...
wojnami na swym łonie...?
Strzeżmy się...
Coraz więcej w Niej gniewu...
Coraz więcej w Niej goryczy...
Lecz...prosi wciąż jeszcze,
jak Matka swoje dzieci...
aż nazbyt cierpliwa...
I wciąż nad Nią... miecz Damoklesa...
Maleńka Ziemia...
w wielkim Wszechświecie...
Szanujmy Ją...Kobietą jest przecież.
/11.2007/
~~ - ~~

Perełek szczęścia (17) | Rzuć własną perłę

Jakie jesteś

poniedziałek, 11 stycznia 2010 17:00


/zdj. z netu - Kaszubskie widoki/

Dziś posłuchajmy:
Mejk - PIosenka zimowa

~~ - ~~
Jakie jesteś... dzisiaj
nie wiem
wzburzone i zimne
od śnieżnej zamieci
zmarznięte
lodową krą skute
jakie...

Wiem... nie mogę
pojechać
zobaczyć cię
za dużo tam śniegu
 serce
zbyt gorące
 kry topi

~~ - ~~


/zdj. z netu - widok z Helu/

Perełek szczęścia (14) | Rzuć własną perłę

Zasypało nas tej zimy

poniedziałek, 11 stycznia 2010 10:16


/zdj. z netu/

Fakt. Zasypało nas. :))) Nie wiem, czy przesadzę, jeśli napiszę, że na moim podwórku leży ponad półmetrowa warstwa śniegu. Może nawet grubsza. Nie mogłam dostać się do pieska, syn musiał przekopać ścieżkę, do garażu też. Ale tam i tak niepotrzebnie, bo przecież jazda samochodem na letnich oponach nie wchodzi w grę. Nawet na zimowych też nie... :) Niech odpoczywa mój ,,paluszek" przez te zaspy. Pies zachwycony, to jego pierwsza zima w życiu. Trochę się obawiałam, że za trudna dla niego, nie ma jeszcze roku. Ale radzi sobie doskonale, a na wielkie mrozy mam przygotowany kojec w budynku gospodarczym. A zgrubiał mój Maksio, że hoho. To zimowe okrycie. :))) Sierści na nim, jak na niedźwiedziu... I tak zabawnie rzuca sie na śnieżne zaspy... Ledwo go widać, jak się zapadnie. Ale on smyk i już jest z powrotem na powierzchni.
A w sobotę byłam świadkiem zabawnego zdarzenia... Piszę o tym, bo niektórzy z Was wątpią, czy w ogóle da się odśnieżać ze śmiechem... Otóż da się. :) Można to traktować, okazuje się, jako świetną zabawę. Najpierw usłyszałam piski, a dopiero potem zajrzałam przez okno w kuchni.  Stąd widać całą drogę i posesję sąsiadów, gdzie kilka młodych rodzin wynajmuje mieszkania. I co zobaczyłam? Właśnie to, co ostatnio opisałam w wierszu. Całe dwie rodzinki razem z dziećmi z łopatami odśnieżały wjazd na swoje podwórko... Nawet małe dzieci miały łopatki... To co, że takie do piasku..., ale ładowały ten śnieg, aż furczało... Mnóstwo śmiechu i zabawy, nawet jakiś bałwanek nieduży stał przez chwilę, ale go ktoś zaraz przewrócił, gąszcz śnieżek, a na koniec sznur sanek, do których doczepiały się inne dzieci... Kład wydawał mi się na oko za słaby, ale poradził sobie doskonale z całym kuligiem. Nikt nie odszedł, jeśli sam tego nie chciał.
Patrzeć było miło na takie zimowe harce. Niestety, nie mam zdjęć, a szkoda... Jeszcze nie wrócił mój aparacik do mnie po Sylwestrze synka... Ale wróci, na pewno.
W środę wracam do pracy. Jeszcze się obijam o ściany i leczę malinową herbatą itp. rzeczami ;))). Kurczę..., dłuży mi się w domu... Ile można sprzątać, gotować, prać, czytać, oglądac tv /ble.../... No ile... Mąż wyjechał znowu na jakieś kilka tygodni, wszyscy w pracy, w szkole..., sprzętu z naprawy nie widać... Dobrze, że komp u syna wolny, na razie,  póki go nie ma, bo inaczej cała rozrywka..., to... piec co.  ;)))
No dobra... idę do tego pieca....


Perełek szczęścia (17) | Rzuć własną perłę

Zima sypnęła śniegiem

sobota, 09 stycznia 2010 17:51


/zdj.z netu/

Na zimowe dni:
Skaldowie - Z kopyta Kulig rwie


Zima sypnęła śniegiem tak szczodrze,
aby cieplutko ziemi było.
Kołderką grubą przykryć chciała
co jeszcze dotąd się nie przykryło.

I ludzi tłumy już od rana
ze śmiechem przed domami swymi
z łopatą śnieg odgarniać biegły,
bo z domów wyjść - cud niemożliwy.

A śnieżki lecą wszędzie wesołe
i dzieci znów zabawy głodne,
w kuligi spięły sanki wszystkie,
szczęśliwe, chociaż rączki chłodne.


Perełek szczęścia (19) | Rzuć własną perłę

Zmienne jest Życie

piątek, 08 stycznia 2010 15:48



Dla Was:
M.Rodowicz - Roztańczę w sobie świat

Zmienne jest Życie - pełne radości i wzruszeń.

Nie trzeba w nim razów, by siniaczyć Duszę...

Słowo bardziej boli, niż cios nożem zadany,

jaki wbija w serce kochanek zdradzany.

Lecz to tylko większą Siłę wzmaga w Tobie,

która w Tobie drzemie. Tę Siłę masz w sobie.

Co Cię nie zabije, to wzmocni Cię przecież...

A... jeżeli nawet..., czy coś to zmieni w Świecie?

W takim więc wymiarze - ileż warte Życie...

A jednak Je kochasz. Kochasz Je... nad Życie.

/17.10.07/

 

Perełek szczęścia (15) | Rzuć własną perłę

I oczy zielone /komentarz Andrzeja do wpisu ,,Marzyłeś..."/

czwartek, 07 stycznia 2010 17:21



Na dziś - dla Was - wspaniała melodia:
Mike Oldfield - Women of Ireland

~~ - ~~
I oczy zielone,
i nogi po szyję,
ust smak malinowy,
że wciąż wiesz, że żyjesz...
I na co to wszystko,
i po co mecyje.
I tak wiesz,
wiesz dobrze,
że póki wciąż żyjesz...
To oczy zielone
i nogi po szyję,
i sok malinowy
co chętnie wciąż spijasz
z ust wymarzonych
tej jednej, jedynej
smak stracą i barwę
na korzyść dziewczyny...
Tej jednej, jedynej,
ciut mniej wymarzonej,
co tkwi wciąż przy Tobie
bez oczu zielonych.
Nierzadko spłakanych
przez braki w czułości,
poprzez zapomnienie
co znaczą radości...

Spójrz zatem głęboko
w Jej oczy spłakane.
Zobaczysz w nich tęczę
na niebie,
nad ranem...
Poczujesz smak miodu, piołunu i mięty...
I pomyśl...
Czy trzeba
coś jeszcze
by kochać Ją więcej?...

/andrzej 07.01.10/
~~ - ~~

Perełek szczęścia (7) | Rzuć własną perłę

Marzyłeś

wtorek, 05 stycznia 2010 12:20


Dziś śpiewa:
Oceana - Cry, Cry

~~ - ~~
Marzyłeś, by miała oczy zielone...
A przecież piwne ma Twoja żona.
Marzyłeś o długich blond włosach...
A ona ciemne ma, niczym piórka kosa.

Marzyłeś o nogach po szyję samą...
A takie zwyczajne ma Twoja dama.
Marzyłeś o ustach świeżych, jak maliny...
A te - tak inne niż u wymarzonej dziewczyny.

I pewnie dlatego, że wszystko zrobiłeś inaczej,
dziś ona płacze i Ty sam płaczesz...
Czy starczy pokochać ją taką jaka jest,
a marzenia zapomnieć...? Czy jeszcze tego chcesz?
~~ - ~~

Perełek szczęścia (22) | Rzuć własną perłę

Dlaczego z iglaków nie spadają igiełki?

poniedziałek, 04 stycznia 2010 20:55

 

Dziś dla Was Nana Mouskouri i

Only Love

 

~~ - ~~

Dlaczego z iglaków nie spadają igiełki?

Aby nikt przez zimę za zielenią nie tęsknił.

Patrzysz wtedy - a tu - zielone drzewko!

Jak miło się robi na sercu, jak ciepło...

Nie wycinajmy ich więc - nawet na Święta...

Ze sztucznym w kącie też można o nich pamiętać.

A gdy Zima minie, to nam życie osłodzi

...Wiosna... Wtedy każde drzewko zielenią odmłodzi.

/12.01.07/

~~ - ~~

 

Perełek szczęścia (9) | Rzuć własną perłę

Ależ pięknie

niedziela, 03 stycznia 2010 12:05

 

 

/zdj, z netu/

Posłuchaj ze mną:  Bajecznie zimowej piosenki

 

~~ - ~~

Ależ pięknie na dworze, jak czyściutko!

Wszystko skrzy się w słoneczku bialutko.

Więc i ze mną się wita śnieg biały,

abym czasem, że Zima - nie zapomniała.

Na kałuży zmarzniętej ptak siedzi...

Nie napije się wody - już gdzie indziej leci.

Ludzie dobrzy gdzieś dadzą mu wody,

 do życia jej potrzebuje, nie dla ochłody...

Wszystkie brudy śnieg przykrył i śmieci,

a od rana na dworze- raj dla dzieci.

Ulepi wielkiego bałwana dziewczynka...,

Nie ma czasu, by zmarznąć, ani odrobinkę....

/11/01/2007/

~~ - ~~

 

Perełek szczęścia (19) | Rzuć własną perłę

Tyle chciałam ci dać

sobota, 02 stycznia 2010 12:19


Muzyka na dziś:  FLYING CLOUD KITARO

Tyle chciałam ci dać
to dla ciebie sny moje
gdybyś chciał brać

Tyle chciałam ci dać
moje wszystkie marzenia
gdybyś chciał brać

Tyle chciałam ci dać
moją miłość i szczerość
gdybyś chciał brać...

Tyle chciałam ci dać
dzisiaj wszystko już inne
zakłamania gra


Perełek szczęścia (14) | Rzuć własną perłę

A gdzie ty jesteś

piątek, 01 stycznia 2010 12:15



Piosenka z życzeniami Noworocznymi


A gdzie ty jesteś, Nowy Roczku kochany
schowałeś się za szafą, zaglądasz zza ściany?
Taki jesteś malutki, jakby cię nie było...
Ale jesteś na pewno, przecież nam się nie śniło.

Jaki jesteś, no pokaż, co nam niesiesz w podarku -
Radość, Miłość, czy Szczęście trzymasz gdzieś w zakamarku...
Zobacz, wszysycy czekają, pełni dobrej nadziei,
a ty... musisz urosnąć na tej cudownej Ziemi...


Perełek szczęścia (15) | Rzuć własną perłę

Zamykam cztery ściany

środa, 30 grudnia 2009 20:20



Dedykacja muzyczna dla Was od bellatrix2009:
Mike Oldfield - Moonlight Shadow

~~ - ~~
Zamykam cztery ściany
zawoalowanych myśli
zamglonych wspomnień
mijającego roku...
Czas otworzyć drzwi
na nowe...
więc:
Na Nowy Rok
życzę Ci
niesłabnącego zdrowia
nieustającego szczęścia
wszelkiej pomyślności
trwałej i szczerej Przyjaźni
oraz
prawdziwej Miłości
:)))
~~ - ~~
Zojee, Dinoorko, Ninuś nie mogę wejść naWasze blogi. Niech no ja wrócę na swój komp... Nie zapomniałam o Was. Nie mam tu haseł.
Buziaki dla Was specjalne. :)



Perełek szczęścia (19) | Rzuć własną perłę

Coś, czego dotknąć się nie da

wtorek, 29 grudnia 2009 11:09



Vangelis - Love Theme

Coś, czego dotknąć się nie da,
czego wcale nie widać,
dosięgnąć okiem nie możesz,
ani też w dłonie schwytać...
Co też tak serce porusza,
 schwytać się w dłonie nie daje...
Stratą dla nas największą,
 gdy miłości w życiu nie staje...


Perełek szczęścia (18) | Rzuć własną perłę

Święta, czyli jak to u bellatrix kiedyś bywało...i jak szachy poznała.

sobota, 26 grudnia 2009 22:14
Witam serdecznie, mili Goście.
Czas Świąt powolutku mija. Mimo tego, że jeszcze wolna sobota, niedziela, to jednak Święta właściwie są już poza nami. Oczywiście mówię o ludziach, którzy są wyznania rzymsko - katolickiego. /Prawosławni na przykład, jak na pewno wiecie, będą obchodzić je dopiero za dwa tygodnie./
Cóż... dzisiejsze Święta bardzo się różnią od tych, które pamiętam z dzieciństwa. Rodzice bardzo dbali o to, by zachować jak najwięcej z tradycji, którą im przekazano. Niby ja też... A jednak...
Siedząc przy wigilijnym stole, w gronie rodziny, pomyślałam sobie... Gdzie jest ,,dziad" w kącie, który dzisiaj świeci czystością..., gdzie jest kopica siana pod stołem, pod którym próżno go dzisiaj szukać.... Gdzie..., a no tak... miniaturka szopki jest, ale jakaś nie taka..., nie ta. Za ładna, za błyszcząca...
 Kiedy byłam mała, w dzień Wigilii, kiedy to mama już umyła podłogi /eee tam umyła... -  szorowała deski szczotką ryżową/, a do kolacji została do usmażenia tylko ryba, a tato już wypastował wszystkie buty na glanc, bo przecież w Święta nie do pomyślenia było, by to robić /!!!/... Przynosił do domu snop zboża, tzw.,,dziada", którego stawiał w kącie mieszkania. To ten największy i najdorodniejszy, który skrzętnie został zachowany od wymłócenia w czasie żniw. Pod wigilijnym stołem kładł luzem siano. To nic, że gdy za bardzo wierciliśmy się przy stole, całe moje rajstopy, czy spodnie braci były nim oblepione. Rodzice też nie wyglądali lepiej i jakoś to nikomu nie przeszkadzało. A gdy już nareszcie usiedliśmy po wspólnej modlitwie /obowiązkowo na klęcząco i obowiązkowo wszyscy zwróceni twarzami do krzyża/, absolutnie pod żadnym pozorem nie wolno było od niego wstać przed końcem uroczystej wieczerzy. Tato zaczynał życzenia i łamanie opłatkiem. Zawsze od mamy. Potem już w zależności od tego, jak siedzieliśmy. Nikomu z nas nie przychodziły do głowy żadne prezenty. Nikt o nich nawet nie mówił, ani nie myślał. Dla nas magią był zapach mandarynek i świerka w całym domu. I wszyscy się cieszyliśmy. Nie jadało się mięsa w Wigilię, na które dziś jest oficjalne przyzwolenie, za to na stole nie mogło zabraknąć na przykład obranych ząbków czosnku, który to miał chronić dom i nas przed różnego rodzaju insektami i chorobami, miodu do opłatka, czy kutii, do której niełuskane ziarna pszenicy tato ,,pichał"  własnoręcznie na kilka dni przed kolacją. Ale bezpośrednio po opłatku mama podawała barszcz czerwony /postny/ z uszkami z grzybów od cioci Marysi, co je zawsze jakoś zdążyła dosłać paczuszką spod Nowej Soli... Ależ mamie nieraz napsułam ciasta swoim pomaganiem... Potem były pierogi z kapustą i grzybami, potem kutia, gołąbki z grzybami, wszystko to z sosem grzybowym, ryba smażona, śłedzie... Potem kolędy , ulubione przez nas tatowe pastorałki... np...

,,W tej kolędzie, kto tam będzie
   każdy się ucieszy...
A kto co ma podarować,
niech do pana spieszy      
dać dary tej miary
dla Pana naszego...
Żeby się doczekać
zbawienia wiecznego.
Kuba stary przyniósł dary
masła na talerzu.
Sobek parę gołąbeczków,
takich jeszcze w pierzu...
Wziął Wojtek gomułek
i jajeczko gęsie,
a Bartek nie miał co dać...
stare portki trzęsie...
Wziął Antek kozęza rogi,
prowadzi do Pana,
śpiewa sobie, wyśpiewuje
dana moja dana...
Koza się wyrwała,
 powróz mu porwała,
skoczyła, jak dzika,
 do lasu bieżała.
On porwawszy szary, wary
biegł prędko przez krzaki,
koza skacze, jak szalona,
spłoszyły ją ptaki...
Chwycił ją za ogon
i trzyma co mocy...
A koza fiknęła...
wybiła mu oczy... "

Mnóstwo było śmiechu z tej pastorałki, a dziś co roku śpiewają ją i moje dzieci. Zaczyna, jak zawsze dziadzio. :)
Kiedy już pośpiewaliśmy wszyscy, mama przynosił smakołyki, jeśli je wcześniej zdobyła rzecz jasna. I rzecz jasna chodzi i mandarynki i pomarańcze,czasem też słodycze. I tak wyglądała Wigilia u bellatrix w domu. Kończyła się Pasterką, na którą się szło pieszo ok.2km niezależnie od tego, jak było mroźno i jak bardzo chciało się spać.
Ale... pamiętam też, że raz dostałam lalkę... Bracia wtedy dostali szachy. No co... graliśmy w szachy na zmianę, a lalka patrzyła. Jakoś nie chcieli się nią ze mną bawić. Staszek miał wtedy może 10 lat, ja 6,Tadeusz 17... Ha... wcale się ze mną nie chcieli bawić. A w szachy grać i owszem. Dopiero wiele lat później się przyznali, dlaczego... Byli lepsi. ;))) Do czasu. Ale mnie wtedy nie było w głowie to, że zawsze przegrywałam. Cieszyłam się, że tak sobie fajnie siedzimy wszyscy przy stole i GRAMY. Razem.
Przychodził do nas po mleko pan, nasz sąsiad. I to ten pan, kiedy nieraz przychodził za wcześnie, nauczył mnie grać w szachy tak, by nie przegrywać za każdym razem. Ale wtedy braciom ochota na granie jakoś... szybko minęła... ;)
O, proszę... jak to ze Świąt na szachy zejść można... ;)))
P.S.
Kochani, mam problem z netem, dlatego jestem bardzo rzadko na blogu, a i u Was także. Czasem korzystam z kompa synów, kiedy jest wolny. Wrócę, kiedy naprawią. ;))) I... śpiewajcie kolędy. Czas Świąt mija,. ale czas kolędy jeszcze nie... :)))


Perełek szczęścia (14) | Rzuć własną perłę

Magicznych Świąt

niedziela, 20 grudnia 2009 18:43




Zatrzymaj się przez chwilę...:
DeSu - kto wie czy za rogiem

Wszystkim swoim gościom... Tym, którzy się podpisują i tym, którzy pozostają anonimowi... życzę
ciepłych, radosnych Świąt. Niech wszystkim spełnią się wszelkie życzenia i marzenia.
Niech nikomu nie zabraknie Miłości i radości w sercu. Pozdrawiam serdecznie...

Perełek szczęścia (40) | Rzuć własną perłę

Bezszelestnie

sobota, 19 grudnia 2009 17:00


Winter Snow


Bezszelestnie spadają
płatki śniegu na ziemię.
Tak i ja znajdę sposób,
aby przytulić ciebie.

Myślą ciepłą otulę,
jak cieplusieńkim szalem.
a miłości okruszek,
z głębi serca jest darem.


Perełek szczęścia (16) | Rzuć własną perłę

Już za chwilę Święta

czwartek, 17 grudnia 2009 21:42



Posłuchajmy:
Natalie Brown - Give Love on Christmas Day

~~ - ~~
Już za chwilę Święta, czas magiczny i błogi
nie toń w drogich w prezentach, coś innego jest drogie...
Coś czego nie kupisz za pieniądze i złoto,
za to w sobie odczujesz z wielką serca ochotą.
To jest Miłość i Dobroć, której każdy z nas pragnie.
Przyjaźń, która podniesie, gdy jedno z przyjaciół upadnie.
Radość życia, co daje chęć do wstawania rano.
I Twoje miejsce na ziemi, choć wciąż niby to samo...
Tego życzę Wam wszystkim o tak cudownej porze
na te... prawdziwe Święta. We właściwym kolorze.
~~ - ~~


Perełek szczęścia (11) | Rzuć własną perłę

Dziękuję, że jesteś

czwartek, 17 grudnia 2009 0:16



Dla Ciebie - posłuchaj :)    COSMIC LOVE KITARO

Wdzięczna jestem za Ciebie,
jak za słońca promienie.
Powiem Tobie to tylko w sekrecie.

Wdzięczna jestem, że jesteś.
To przy Tobie spisane
nowe kartki, co zwane są życiem.

Bądź mi kwiatem tęczowym,
który płatki słów rzuca,
bym samotna nie była na świecie.

Serca mego odbiciem, bratnią duszą
już zawsze... bądź i zostań,
bo kocham Cię przecież.




Perełek szczęścia (8) | Rzuć własną perłę

Istota z darów nieba żyjąca

środa, 16 grudnia 2009 22:21

 

 

Posłuchaj ze mną :   Annette & Hrisanthi "Without you"

~~ - ~~

Istota z darów nieba żyjąca i padła

Co tworzywem są dla jej Istnienia

Sama drobiną, cząsteczką jest tylko

Molekułą Wszechświata tworzenia

 

Fragmencikiem na swojej Planecie

Meteorom wyślizgać się skora

Satelity swej szuka zawzięcie

Forma życia, biont,, cała sfora.

 

Spadające wciąż gwiazdy dostrzega

Światło luny, asteroid skupiska

Sztuczne twory czy planetoidy

W dole tłamszą się życiem ludziska...

 

Jak ikona doskonałości

W swoim bycie nieodgadniona

Z realiami rzeczywistości...

W anachronizm ciągle wpatrzona...

 

I obudzić się nie chce do życia

Przecież mądra jest ponad wszystko

Ignorancją wibracji Miłości

Wokół niej robi się wciąż bardziej cicho.

 

A jaszczurom w to graj..., byle tak

Zawojują bez reszty byt marny

Co się nie chciał przebudzić a dar

Zbył Miłości..., odrzucił - uparty.

 

U stóp Karmel, w dolinie Megiddo

Chcą koniecznie spotkać się wszyscy?

Gdzie wyniszczy ich krwawy bój

I nastąpi czas Apokalipsy..?

 

Ależ nie... nie do tegoś stworzony

Aby w walkach ginąć, zionąć nienawiścią...!

Och człowieku... człowieku szalony...

Miast padliną... karm się Miłością.

~~ - ~~

 

Perełek szczęścia (7) | Rzuć własną perłę

Raz...

wtorek, 15 grudnia 2009 22:01



Posłuchajmy dziś:  Kitaro - Song for Peace

~~ - ~~
Raz... Anioł zmęczony opuścił swe skrzydła,
usiadł pod lipą najstarszą -
zgnieciony za ciężką
ludzkich krzywd kartą.
Myśli jak ołów, łzy w oczach jego
- ugięły Anioła białego.
~~ - ~~
Zdał sobie sprawę, że już nie da rady,
że już niepotrzebny jest wcale,
by wzniecać bez przerwy Miłość i Radość....
Że ludzie... bez niego
też sobie wspaniale
sami w swym życiu poradzą.
~~ - ~~
Pomyślał też wtedy, że nie ma Przyjaźni,
że Miłość to gołosłowie...
I... brakło mu siły do tego by być,
by sensu poszukać, iść dalej...
Lecz jeszcze nie wierzył, ważył tę myśl,
czy Prawdy /tej czystej/ się dowie...
~~ - ~~
Lecz oto już Miłość anielska z uśmiechem,
Dobroci do serca dolewa...
I mówi mu czule...
-,,No co z Tobą, brachu...,
toż Anioł się nigdy nie gniewa...
Ty nie znasz uczucia zwątpienia i żalu,
na wszystko się godzisz, pomagasz...
Nawet gdyś zwątpił
na chwilę... nie szkodzi,
a w duszy Twej wielka Odwaga.
Nie ucz się ludzkich odruchów słabości,
Aniołom to nie przystoi...
żal, smutek, strach i temu podobne...
to ludzkie uczucia,
Aniołów nic nigdy nie boli..."
~~ - ~~
Posłuchaj niekiedy i Ty serca swego
swej duszy, co pragnie Miłości,
/bo, że jest możliwe Wszystko - już wiesz.../
Odwróć, jak Anioł swą głowę
od żalu i trosk.
I... zaproś Anioła. Z nim prościej.
~~ - ~~

Perełek szczęścia (19) | Rzuć własną perłę

Wśród kwiatów zatrzymanych myśli...

poniedziałek, 14 grudnia 2009 15:24



Że też mi to nie przyszło do głowy... Nieoceniona Al... Wczoraj przeczytałam notkę na blogu, którego nie znałam wcześniej i pomyślałam, że to piękny gest, kiedy pisze się nie tylko o sobie, o własnych sprawach, ale również o innych. O tych, które przeżywamy tutaj, w necie - też. O przyjaciołach i przyjaźniach, które tu się nawiązały, tu zrodziły.
Jakiś czas temu na innych blogach zwróciły moją uwagę komentarze. Mądre, ciepłe, życzliwe i piękne..., pisane pięknym  językiem, z ogromną wrażliwością i sercem. No przecież nie byłabym sobą, /bo jak zawsze ciekawska jestem, że hoho ;)))/ gdybym któregoś dnia nie zajrzała pod znaleziony gdzieś adres. I ugrzęzłam, kochani... na blogu Rysia... Oczarowana, zauroczona, jak kto woli... wszystkie słowa o najlepszym znaczeniu mają tu zastosowanie i są prawdziwe. Chłonęłam te wiersze, chłonęłam komentarze, odpowiedzi..., nieraz płakałam czytając o zdarzeniach, z którymi nie umiałam się pogodzić. Tak, to prawda. Wzrusza do łez.
To moje zauroczenie trwa do dziś, chociaż już w bardziej zażyłej formie i z dumą mogę powiedzieć, że to mój kolejny netowy i realny Przyjaciel, z czego bardzo, bardzo się cieszę. Bratnia dusza. Za kilka dni będzie obchodził 81 urodziny. :) Nie pomyliłam się w swoich odczuciach, przecież nie na darmo mówi się, że swój zawsze znajdzie swego.... :) Dodam jeszcze, że prywatnie Ryś jest tak samo wrażliwy i serdeczny, jak w swoich wierszach...  Co tu będę pisać..., najlepiej, jeśli sami ocenicie jego poezję... Niżej zostawiam linki. Zobaczcie sami. :)

,,Kwiaty naszych myśli" - blog Rysia

,,Zatrzymane w słowach" - autorska strona www

Ryś... zaszczytem jest dla mnie znajomość z Tobą. :)
Dziękuję Al. :)


Perełek szczęścia (21) | Rzuć własną perłę

Droga do doskonałości...?

niedziela, 13 grudnia 2009 20:51


,,/..../ Wstrząsające nami głębokie wzruszenia, które powodują, że człowiek wychodzi poza samego siebie i ponad siebie wzwyż się dźwiga, dwojakiego są rodzaju i dwiema drogami do doskonałości prowadzą: drogą udręki i drogą radości. Droga radości otwiera się przed nami z chwilą, gdy tylko zaczynamy stosować się do czystych, instynktownie poznanych praw Nieskończonej Świadomości."
/P. Mulford - Moc Ducha/

Perełek szczęścia (14) | Rzuć własną perłę

Późnym wieczorem

sobota, 12 grudnia 2009 19:00


Posłuchajmy razem:   Milky Way KITARO
.....
Późnym wieczorem,
gdy sen nie przychodzi,
na myśli pora
od nowa nadchodzi.
Czy jest radosna,
czy smutna może,
to tez jest... życie...
W innym kolorze.

Późnym wieczorem,
gdy sen gdzieś ucieka,
w głowie powstaje
 myśli rwąca rzeka...
O Tobie, o mnie,
o Niej i o Nim...
Różą zakwita.
Miłość ją chroni.

A gdy Hypnosa ramię otuli
i sen złocisty zsyła, koi -
spokojnym snem zasypiam wreszcie.
Róży ukłucie już nie boli.

A gdy Hypnosa ramię...
....koi....
...zasypiam...
...nie boli...
...

Perełek szczęścia (14) | Rzuć własną perłę

Tam, nad morzem

piątek, 11 grudnia 2009 18:53



Magical World - Enya

~~ - ~~
Tam, nad morzem zimny wiatr gra na grzywach fal
niby nic to..., zwykla rzecz, a coś odpływa w dal...

Zabłąkana fala znów odebrała sny
odpłynęło marzeń sto, a na brzegu... Ty

Morze skryje słońca blask, zapanuje zmrok
jednak życie nadal trwa, choć dalej o... krok

Zatrzymuje fali moc złoty morski brzeg
zmienia wszystko, czego tknie słonej wody bieg

Unieś głowę, popatrz hen, gdzie nieważny czas
jeszcze twój niejeden dzień i niejeden nasz
~~ - ~~

Perełek szczęścia (14) | Rzuć własną perłę

Codziennie szukasz

środa, 09 grudnia 2009 23:42


/zdj.z netu/

Posłuchaj ze mną :  Yanni One Man's Dream

~~ - ~~
Codziennie szukasz jednego śladu
najmniejszej obecności
wciąż czekasz
wypatrujesz
...czekasz
daremnie

Nic nie jest już jak było
 marchewkowe pole
niezrozumienie
a ty w nim
warzywem
tkwisz

Zmarznięta zapomnieniem
z filiżanką herbaty
zapatrzona
zamyślona
z drżącym sercem
głupim

Słuchasz...
jak pęka...


Perełek szczęścia (21) | Rzuć własną perłę

AZYL, czy nie...

wtorek, 08 grudnia 2009 20:15


czarT przypomniał... więc posłuchajmy sobie wszyscy /dzięki czarTuś :)/
J.Lennon - Woman

Zastałam dziś na blogu wyjątkowy komentarz. Anonimowy. Ponieważ nie mam możliwości, by odpowiedzieć inaczej, wyjątkowo odpowiadam w tym miejscu... Ale po kolei... Najpierw więc treść komentarza:

,,Trochę mnie, to dziwi... Dlaczego ludzie mówiąc o azylu i tworząc go, tak na prawdę, nie zdają sobie sprawy, że to co stworzyli nic z azylem nie ma wspólnego... Bo, jak można nazwać coś, co jest najbardziej publiczne jak tylko we współczesnym Świecie może być? Azyl, kojarzy się raczej z oazą spokoju, prywatnego spokoju, czymś co daje nam schronienie przed oczyma wścipskiego Świata...
Sam początek definicji z wiki, potwierdza moje skojarzenia:
Azyl (łac.: asylum, gr.: ásylon) – miejsce odosobnienia, ucieczki, schronienia,...
Nie interesuje mnie krytyka tego blogu. Trafiłem tutaj szukając zupełnie innej rzeczy i jego nazwa skłoniła mnie krótkiego przemyślenia. Dlaczego ludzie boją się przyznać, że potrzebują kontaktu z innymi? Że pragną ich uwagi? Ich zainteresowania tym co lubią?
Nie uważam, że wszyscy ludzie są istotami społecznymi. Są jednostki, które pragną mieć więcej prywatności nawet kosztem wygód. Jednak są zmuszani porzucić swoją indywidualność przez wolę większości. Większości trochę nudnej, mającej te same pragnienia, żądze i uczucia. Nie rozumiem dlaczego tylko przedstawiciele tej "większości" za chcą z takim uporem aby uważano ich za indywidualistów? Nie rozumiem tego. Dlaczego zawsze pragniemy być wyjątkowi? Przynajmniej większość z nas? Czy, to nasza pycha i próżność nas do tego pociąga? Czy są jakieś inne, podświadome cele, z których nie zdajemy sobie sprawy. To, że jesteśmy podobni do innych, nie koniecznie świadczy o tym, że jesteśmy gorsi. Poza tym, podobny nie znaczy identyczny. Więc dlaczego boimy się przyznać nawet do tego podobieństwa?
Nie weź proszę tego jako krytykę bloga. Jeśli czegoś nie rozumiem, czasami pytam. Jeśli mogę, to zrobić anonimowo, to jeszcze mnie, to zachęca."

Odpowiedź bellatrix2009:
Szkoda, miły Wędrowcze, że nie podpisałeś się pod swoim komentarzem, bo nie lubię pisac odpowiedzi na anonimy, a komentarz jest na tyle konkretny i tak słuszny z Twojego punktu widzenia, że nie sposób go zostawić bez odzewu. :)
Nie odebrałam Twoich słów jako krytykę, postaram się jedynie wyjaśnić skąd nazwa tego blooga, skoro tak bardzo Cię to zastanawia.
Bellatrix..., którą tu znajdujesz, jak i inni moi goście, to tylko maleńka cząstka Eli, którą jestem prywatnie. Ta cząstka, którą nie dzielę się w swoim codziennym życiu, na prawo i lewo z różnych powodów. Może dlatego, że nie chcę, może też z calkiem innych powodów..., o których nie chcę pisać.  To dla tej małej cząstki siebie potrzebowałam miejsca. I tu je znalazłam. Stąd podtytuł ,,Mój jest ten kawałek podłogi".
Masz rację, słowo ,,azyl" znaczy dokładnie to, co napisałeś - czyli miejsce odosobnienia, ucieczki, schronienia /i dokładnie tak je rozumiem/, ale chyba jednak nie przyszło Ci na myśl, że właśnie taką rolę dla mnie spełnia.... Dokładnie taką. Tylko z punktu widzenia Eli, która ma dom, rodzinę - męża, dzieci, mnóstwo spraw na głowie, a czasem po prostu dość. Dość tego, co ją otacza. Wtedy sobie siada w swoim małym pokoiku, zamyka drzwi... pisze, co jej w duszy gra... Przez krótki czas był to blog zamknięty, ale to już dziś nie jest ważne.... minęło. A więc..., miły Gościu, może to dla Ciebie banalne wyjaśnienie, ale to tylko od Ciebie zależy, jak to odbierzesz... :)
Ten Azyl jest jednym z dwóch, jakie mam... drugi to świat aniołów... glinianych aniołów.
Nie jestem, jak widzisz ani wyjątkową, ani też wybitną jednostką, która w necie nierealnie szuka odosobnienia. Wręcz przeciwnie. Nigdzie nie pisałam, że nie interesują mnie kontakty z ludźmi, właśnie po to tu jestem, by ich poznawać. Uwielbiam ludzi, uwielbiam, kiedy są uśmiechnięci, spokojni i kiedy uśmiechają się widząc komentarz podpisany tym nickiem - bellatrix2009 - wiedząc, że przyszłam stąd - ze swojego Azylu. Nikt z nich nie jest dla mnie nudny, ani nie godny uwagi.
Nie uważam się za indywidualistkę. Jestem takim samym cżłowiekiem, jak każdy z tych, którzy mnie odwiedzają. Mam swoje problemy i radości. Lepsze i gorsze dni... Jak oni. Ani lepsza, ani od nikogo gorsza... Jestem, jaka jestem. To wszystko. :)
Mam nadzieję, Gościu, że znalazłeś jednak to, czego szukałeś... , jeśli nie jeszcze, zapraszam powtórnie. Azyl jest otwarty.
Swoich stałych gości zapraszam tu również do zabierania głosu w tym temacie, jeśli tylko zechcą. :)

P.S. Zdjęcie przedstawia figurkę herbu okolicznej gminy naszego powiatu, nad którą obecnie pracuję. :) Pierwszych 20 robi się jeszcze fajnie, zanim zrobię zamówionych 40,  zaczną mi się śnić po nocach... ;))))) Do miłego...

Perełek szczęścia (14) | Rzuć własną perłę

Może być piękny grudniowy poranek

poniedziałek, 07 grudnia 2009 16:32



Winter Song by Ronan Keating

Może być piękny grudniowy poranek,
choć brak kaczeńców i brak sasanek,
choć dzień jest krótszy, deszcz w oczy siecze,
śnieg zawiruje mroźnym powietrzem.

Może być piękny grudniowy ranek,
bo ciepło w domu, kulig stu sanek,
bo dzieci w śniegu się bawiące -
w mrozie na śniegu buzie śmiejące.

Bo miłość w sercu do całego świata,
która motylem... grudniowym ulata.
Bo jest jak trzeba. Tak, jak ma być.
Nam... tylko kochać. Ufać. Żyć.


Perełek szczęścia (10) | Rzuć własną perłę

Magiczne dzwonki

niedziela, 06 grudnia 2009 12:17



Dla Ciebie :
POCZTÓWKA 2009


Magiczne dzwonki słyszałam nocą
i tętent kopyt reniferów
srebrzone ślady sań
jeszcze na niebie pięknie migocą

Żadnego serca, ani domu
Mikołaj nie chce dziś ominąć
uśmiechu przecież nigdy za wiele
a i Miłości nie zbywa nikomu

Miłość to prezent najważniejszy
którego każdy w życiu czeka
nic nie jest ważne tak, jak Ona
bo wzbudza ogień najcieplejszy

I ja dziś z Wami Nią się dzielę
bom dziś na służbie u Mikołaja
jako... nie ważne - anioł, czy elf mały -
byle Miłości w sercach wiele...  :)


Perełek szczęścia (22) | Rzuć własną perłę

Za siedmioma górami

sobota, 05 grudnia 2009 18:40


/zdj.z netu/

Na miły dzień posłuchaj:
Oceana - Cry, cry

Za siedmioma górami,
za siedmioma rzekami,
za horyzontu linią...,
daleko przed nami...
jest coś, co Cię nęci,
co wzrok przyciąga...
i znowu tęsknie
w dal spoglądasz.
A za linią horyzontu
swoich myśli.,.. Co widzisz...?
Czy kochasz, nie kochasz...
Odwracasz się... Odchodzisz..
 

Perełek szczęścia (9) | Rzuć własną perłę

Taka chwila maleńka dla Ciebie

piątek, 04 grudnia 2009 18:24


/zdj. z netu/

Posłuchajmy razem :   Kombii - Mantra

taka chwila maleńka dla Ciebie
przejawiona tęsknotą marzeniem
za rozmową ciekawą za Tobą
za uwagą Twą za ramieniem

taka chwila maleńka o Tobie
kiedy śmiejesz się gniewasz gdy... jesteś
gdy odchodzisz i wracasz znowu
tulisz czułym słowem i gestem


Perełek szczęścia (12) | Rzuć własną perłę

Zajrzał już Grudzień

czwartek, 03 grudnia 2009 17:29


/zdj. z netu/

Posłuchajmy razem:   Bądź jak ptak


Zajrzał już Grudzień przez moje okienko
 -,, Jak się masz /pyta/ w tym roku, panienko?"
I mrozem zawiał i wiatrem chłodnym,
ale głos miły miał, pogodny.
Szronem sie rano opatulił,
dobrze, że piecyk ciepłem tuli,
bo już się zima zacznie wnet
i bielą śnieżną okryje świat...
Listopadowe ucichły dni,
w dłuższe zmieniają się nawet sny...
Dłuższe wieczory, ranki późniejsze,
a dni w swej bieli jakieś piękniejsze...
I bliżej co dzień miłej Wiośnie,
co... wiosną przyjdzie znów radośnie
kiedy nadejdzie na nią czas,
lecz teraz Grudzień przywitał nas.


Perełek szczęścia (12) | Rzuć własną perłę

Czasem się i tak układa życie...

wtorek, 01 grudnia 2009 22:45


Dziś posłuchaj ze mną :
Kraina Miłości


Czasem się i tak układa życie...
Będąc dziewczynką marzyłaś skrycie,
by w domku mieszkać na kurzej łapce...
tymczasem mieszkasz w ceglanej klatce.

Będąc dziewczyną szukałaś księcia,
ale nie znałaś dobrego zaklęcia...
Znalazłaś kogoś, kto nie rozumie
wierszy, ni Ciebie, ni innych w tłumie....

O zamku też marzyłaś skrycie,
jakże inaczej toczy się życie...
Bo on urodził się za wcześnie...
a ty za późno. Nie w tej wiośnie.

Lecz... kiedyś może będzie wam dane
zbudować piękny własny zamek,
gdzie łabędziami strojne salony,
z pawich piór pióra zamiast mamony

którymi wiersze pisać będziecie...
Przecież się kiedyś odnajdziecie...
Przecież się wcale nie zgubicie,
kiedy się tutaj tak bardzo lubicie...

Perełek szczęścia (15) | Rzuć własną perłę

Mój zamek...

poniedziałek, 30 listopada 2009 22:39



Posłuchaj, proszę... :
Last Unicorn

Mój zamek z mgły, porannej rosy
sny się wplątują w potargane włosy
Nie wiem... to prawda, czy sen jest...
Czy anioł we mnie czy też bies...
Mury z piór żywych, łabędzi puch...
Czym jeszcze człowiek, czy już... duch...
Lecz już się serce moje odzywa...
Do tańca z wiatrem mnie porywa...
I już nie daje smutkom siły...
Przepadły, gdzieś się zagubiły...
A zamek w dole gdzieś zostaje,
bo już wiatrowi ręce podaję...
I hulam w gwiazdach, przy Księżycu
i śmieje się... zmęczone lico... :)

Perełek szczęścia (11) | Rzuć własną perłę

 1234  »

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 9 lutego 2010

W azylu szukało schronienia wędrowców: 14268

Kalendarium Azylu

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

,,Mój jest ten kawałek podłogi"

Jestem, jaka jestem. Piszę, bo lubię. Nikogo nie szukam. Uszanuj to mój gościu.,,Mój jest ten kawałek podłogi".

To ja... taka jestem

Jestem. I już. :)

Kronika Azylu

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 08.02.2010 12:35:43
  • autor: Asgard
  • treść: Z żoną rano przetańc...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Zawitało w moje progi

miłych sercu wędrowców: 14268
Zostawili ślady stóp
  • liczba: 211
  • komentarze: 2122
Zwiedzili ze mną
  • liczba zdjęć: 517
  • komentarze: 242
Pamiątek w Kronice: 165
Azyl rozkwita błękitem od: 223 dni

Znajdź sam

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj: