Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 714 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Jak zatrzymać...

 

/ilustr. z netu/

 

Jak zatrzymać kogoś, kto ucieka…

Podaj na to cud – definicję.

Jeśli znasz taką,  powiedz, nie zwlekaj;

szkoda czasu na kolejne banicje.

Wolno kochać każdemu kogo zechce,

więc dlaczego nie Jej i nie teraz?

Z tym się zgodzić nie może i nie chce.

A czas biegnie... i Czas im zabiera...

 

Posłuchaj:

Teresa Tutinas - Jak cię miły zatrzymać

 


Perełek szczęścia (7) | Rzuć własną perłę

Obiecałam..., czyli... wsiąść i pojechać?

 

 

Witam pięknie moich stałych czytaczy... O matko, jakie nieładne słowo... Myślałam, że tylko na innych blogach brzmi tak niefajnie, ale nie... U mnie też. No nic..., napisałam, to niech zostanie... Witam więc stałych czytelników /już mi lepiej ;)))/ Mojego Azylu. Kilka dni temu obiecałam napisać coś w tym miejscu o wycieczce i dziś jest już najwyższa pora, by dotrzymać słowa.

Od kilku miesięcy zastanawialiśmy się z kolegami i koleżankami w pracy, jak wykorzystać pieniążki z funduszu zakładowego, gdzie ewentualnie pojechać, na ile dni, kiedy... No i w końcu decyzja zapadła. Krzeszów, Kowary i Świeradów Zdrój. Jednodniowa. Kwota do dyspozycji nie za wielka, niemal 40 osób niepełnosprawnych, w tym kilka na wózkach... Za punkt honoru wzięłam sobie to, by wlaśnie te osoby zobaczyły wszystkie zaplanowanie miejsca. Bez zostawania gdzieś pod schodami, czy przed jakimś wejściem. Spędziłam dobrych kilka dni i wieczorów nad szczegółami, aby to był wyjazd dla wszystkich godny zapamiętania i bez niepotrzebnych niespodzianek. Bariery... np. schody... To koszmar nawet przy wejściu do autobusu, a co dopiero przed jakimś zabytkiem, gdzie wszyscy wejdą, ale wózki... zostaną. Można przenieść - powiecie... Jasne. Można. Ale oni nie chcą! Chcą sami, a w takich przypadkach bez tego ani rusz. I wtedy czekają na pozostałą część grupy. Pominę tu to, jak się wtedy czują... Chciałam tego uniknąć. Dokładnie więc sprawdzałam w necie, a potem już telefonicznie, jaki jest teren, czy przejadą wózki, czy i ewentualnie na ile skrócimy trasy zwiedzania, by grupa nie dzieliła się na tych na nogach i  na wózkach. Pytałam nawet o toalety, czy blisko, czy przystosowane... Zapewniłam opiekunów, przewodników i umówiłam godziny wstępu w określone miajsca. A potem zostały do napisania karteczki z informacjami do rodzin, aby wyprowiantowały wycieczkowicza i przywiozły na czas na zbiórkę, aby nie zapomniały dokumentów, ciepłych kurtek..., a na koniec odebrały o tej i o tej... mater - dyjo...

W miarę jak więcej czasu spędzałam na organizowaniu, tym więcej rzeczy było do obmyślenia i do zrobienia. Bo przecież nawet jeśli ja wiem co i jak..., to oni wszyscy - nie. Trzeba przekazać, przypomnieć nawet o dokumentach, legitymacjach... I nigdy wcześniej nie myślałam, że taka jednodniowa wycieczka, to taka wyczerpująca praca dla organizatora. O ile prościej się zwykle wyjeżdża, nawet nie zastanawiając się, że innym nigdy to nie będzie dane, prawda? Ubierasz się, pakujesz i jedziesz... Tu - nic nie jest take proste.

:) Ale za to jaka wdzięczna to praca! Zaplanowałam wszystko /łącznie z numerami tras dojazdu do poszczególnych miejsc, odległości w km, czas dojazdu na miejsce, godzina przyjazdu, czas zwiedzania, godz. wyjazdu w dalszą drogę, itp.../  tak szczegółowo, że potem tylko zostało nam się trzymać planu, by wszystko sie udało. I udało się! Przede wszystkim słońce, chociaż chłód. Ale - kto dobrze słuchał Eli przed wyjazdem zmarznąć nie miał prawa - mówiła nawet to, że będzie chłodno i  uparcie zalecała zabranie kurtek. :) Szef zaakceptował plan, ale bacznie się przyglądał i słuchał uważnie wrażeń po powrocie.

No i doczekałam się... uśmiechów i radości. Jaka to frajda patrzeć, kiedy wszyscy są zadowoleni i otwierają buzie oglądając to, czego nie widzieliby, gdyby nie warunki, które im to umożliwiły.

Oj, no wybaczcie - rozgadałam się, a przecież czas przede wszystkim na zdjęcia.

Krzeszów - Bazylika Mniejsza Matki Boskiej Łaskawej:

 

  

 

 

Kowary - Sztolnia nr9 /kopalnia uranu - Liczyrzepa/:

 

  

 

 

 

Świeradów Zdrój - Ski -Sun kolej gondolowa na Stok Izerski

 

 

 

 

 

Grota solno - jodowa Galos

 

 

 

I czas wolny - Dom Zdrojowy w miasteczku:

 

 

 

 

 

 

I to na tyle... :) Ech..., gdybyście mogli zobaczyć te radosne błyski w oczach na kolejce, w grocie... To największa dla mnie nagroda i wyróżnienie.

 


Perełek szczęścia (12) | Rzuć własną perłę

Czemuż...

 

/fotomontaż ilustr. z netu - bx2009/

 

Czemuż... kocham to właśnie, co lotem gołębicy umyka nieoczekiwanie;

niespełnione, niedościgłe... za mgłą się chowając niespodzianie...

Czemuż tak uparcie snami przywołuję to, co mnie najwyraźniej

i bez końca lekceważąc, bezlitośnie ignoruje i czemu nie gaśnie...

Czemu nie gaśnie ta moc, z którą co rano się budzę o świcie

i której o zmierzchu nie umiem zapomnieć... do świtu...

Miłość... niczym ptak wracający znad wody bezgłośnie,

drąży serca otchłanie i natchnienia woła, jak muza...

A gdzież ja w tym... Zżarta pożarem, targana wichrami,

zagubiona w codzienności..., z połamanym skrzydłem anioła...,

którego nijak naprawić nie umiem...

 

Posłuchaj ze mną:

Goya - Kwiaty na doliny dnie

 


Perełek szczęścia (6) | Rzuć własną perłę

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 24 maja 2012

W Azylu szukało schronienia wędrowców:  68 059 (wersja testowa)

Wizytówka


bellatrix2009

Zamówienia tomiku pod adresem pocztaeli1@vp.pl Większe zdjęcie - patrz galeria ,,Tomik"

Kalendarium Azylu

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

,,Mój jest ten kawałek podłogi"

Jestem, jaka jestem. Piszę, bo lubię. Nikogo nie szukam. Uszanuj to mój gościu.,,Mój jest ten kawałek podłogi".

To ja... taka jestem

Jestem. I już. :)

Kronika Azylu

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 21.05.2012 20:04:46
  • autor: sylwester-cybort
  • treść: Dziêkuje za od...

Pogoda

Wrocław Pogoda wieczorem
Częściowe zachmurzenie i bez opadów.
temp. max: +22 °C temp. min:  +11 °C

kolejne dni

Zawitało w moje progi

miłych sercu wędrowców: 68059
(wersja testowa)
Zostawili ślady stóp
  • liczba: 424
  • komentarze: 5421
Zwiedzili ze mną
  • liczba zdjęć: 723
  • komentarze: 354
Pamiątek w Kronice: 296
Azyl rozkwita błękitem od: 1058 dni

Znajdź sam

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: