MÓJ AZYL 1

co słychać u Bellatrix

Święta

 

497.jpg

Święta Bożego Narodzenia... Jakże inne, niż poprzednie. Inne, bo wiele się zmieniło. Teraz to ja jestem nestorką. Teraz to do mnie przyjeżdżają dzieci i wnuki. Teraz do mnie należy zachowanie i wpojenie im tradycji wspólnych Świąt. Tylko jak... Wszędzie same reklamy, kosztowne prezenty... Nijak się ma do tego mój skromny status społeczny, a tym bardziej sens tego Święta. Nie nadążam. Może nie umiem. Ale staram się. Naprawdę. Dopóki będę, to będę się starać.

 

Przypomniałam sobie, że wczoraj mama miała urodziny - 90 te. Zapomniałam... Po raz pierwszy nie zawiozłam na Jej grób światełka w ten dzień. To dlatego mi tak bardzo smutno.

 

A tu wcale nie czas na smutki. Telewizja hałaśliwie nie daje zapomnieć o pieniądzach, krzyczy i namawia do kupowania... Jasne, że bym chciała, by moi bliscy mieli wszystko. Ale jakoś... mnie samej nic nie trzeba. Zwyczajnie nic. To może im też wystarczy to, że spotkamy się razem. Złudzenie - to nie te czasy.

 

Jednak cieszę się. Bo przyjdą dzieci, wnuczki, bo puszczę kolędy i zaśpiewamy razem przy biało nakrytym stole.

I w jakiejś chwili... pomyślę też ciepło o Was.

Zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt.

ImagePreview.aspxdzwonj.gif